Nauka
Dlaczego „naturalny” nie znaczy „słabszy”
Zwykle zakłada się, że każdy repelent rezygnujący z DEET musi być tym łagodnym, mniej skutecznym wyborem. Stworzyliśmy incognito® właśnie po to, by obalić to założenie — receptura na bazie roślin poddana tym samym laboratoryjnym testom co najostrzejsze syntetyki i im dorównująca.
Nasze linie sprayu, balsamu, roll-onu i SPF są niezależnie testowane w London School of Hygiene & Tropical Medicine i mają potwierdzoną 100% ochronę przez co najmniej 4 godziny przed komarami Aedes przenoszącymi dengę, chikungunyę, Zikę i żółtą gorączkę.
Każda partia opiera się na pochodzącym z roślin PMD, pozyskiwanym z uprawianej w zrównoważony sposób jawajskiej citronelli i rafinowanym do mocy klasy tropikalnej. Bez DEET. Bez neurotoksycznych substancji czynnych. Bez kompromisów w skuteczności.
*Niezależnie przetestowane na 100% ochronę ≥4 godziny przed Aedes aegypti i Aedes albopictus.
Komary polują węchem. My wyłączamy sygnał.
incognito® nie truje owadów — sprawia, że znikasz z ich radaru. Mechanizm jest mechaniczny, a nie toksyczny, i właśnie dlatego jest bezpieczny na skórze już od szóstego miesiąca życia.
Najsilniejszy PMD na rynku — uprawiany, nie syntetyzowany
PMD (p-mentano-3,8-diol) brzmi jak syntetyk, ale cząsteczka ta powstaje naturalnie w roślinie jawajskiej citronelli (Cymbopogon winterianus) — gatunku silniejszym niż pospolity C. nardus. Wybieramy mocniejszą roślinę celowo.
Kontrolowana ekstrakcja usuwa zanieczyszczenia i zagęszcza substancję czynną do czystości klasy laboratoryjnej. Efektem jest Citrepel® 75, najbardziej oczyszczony dostępny PMD, napędzający całą naszą biobójczą ofertę.
Aby zakwalifikować się jako produkt o mocy tropikalnej, przepisy wymagają minimum 20% PMD — progu ochrony przed przenoszącymi malarię komarami Anopheles i przenoszącymi dengę Aedes. Wiele „naturalnych” produktów nawet się do tego nie zbliża. Dlatego ich rezultaty również nie.
Na jednej wyprawie złapał malarię i dengę. Potem zbudował rozwiązanie.
Po tym, jak podczas tej samej podróży zaraził się obiema chorobami — mimo przyjmowania leków przeciwmalarycznych — Howard postanowił stworzyć repelent, który zapobiegłby którejkolwiek z nich, i ostatecznie współzałożył incognito®.
Jest dziś jednym z najczęściej cytowanych w Wielkiej Brytanii specjalistów ds. ochrony przed ukąszeniami. Nadzoruje każdy test produktów, jaki przeprowadzamy w London School of Hygiene & Tropical Medicine, u boku Professor James Logan, oraz prowadzi wykłady dla lekarzy, kierowników wypraw i ogółu społeczeństwa na temat chorób przenoszonych przez owady.
Specjalista w dziedzinie biologii i chemii, który przed uruchomieniem incognito® kierował laboratorium QA/QC, posiada również dyplom University of London z Biologicznych Podstaw Zachowania Człowieka oraz kwalifikację Master NLP. Jego prace ukazują się w prasie ogólnokrajowej i recenzowanych czasopismach naukowych, a on sam jest akredytowanym ekspertem BBC.
Każdy produkt działa na tej samej sprawdzonej substancji czynnej
Rzeczy, które warto zrozumieć
Choroby, które komary wciąż przenoszą, z czego wyrasta nasze opakowanie oraz wolna od plastiku myjka lufa, która uzupełnia ten system.
Choroby, które komary wciąż przenoszą
Malaria, denga, Zika — i co z nimi zrobić
Malaria jest w odwrocie — 44 kraje mają już certyfikat wolności od malarii, ostatnio Egipt, a liczba zgonów mniej więcej się zmniejszyła o połowę od początku lat 2000. Jednak w 2023 r. nadal odnotowano około 263 milionów zakażeń i 600 000 zgonów, więc daleko jej do pokonania.
Denga to choroba, którą trzeba mieć na oku. Rekordowe 14 milionów przypadków zgłoszono w 2024 r. — niemal na pewno zaniżona liczba, bo dengę regularnie myli się z grypą i zgłasza się ją zbyt rzadko. Obok niej są Zika, chikungunya, żółta gorączka, gorączka Zachodniego Nilu i japońskie zapalenie mózgu, przenoszone głównie przez gatunki Aedes — w tym Aedes albopictus, dziś zadomowionego w południowej Europie i wykrytego w Wielkiej Brytanii.
Szczepionki nie zastąpią repelentu. Szczepionka przeciw dendze została wycofana; leki przeciwmalaryczne osiągają najwyżej około 90% skuteczności — i to właśnie tak nasz współzałożyciel złapał malarię, przyjmując je. Jedyną ochroną, która sprawdza się we wszystkich chorobach przenoszonych przez Aedes, jest prawidłowo nałożony repelent o stężeniu 20%+ PMD lub 30%+ DEET.

Nie jesteśmy pracownikami służby zdrowia — porozmawiaj ze swoim lekarzem rodzinnym lub w poradni medycyny podróży o lekach przeciwmalarycznych, szczepionkach lub środkach ostrożności przed podróżą.
Butelki z trzciny cukrowej, a nie z ropy naftowej
Bio-PE · mieszanka z recyklingu
Konwencjonalne opakowania powstają z ropy naftowej. Nasze butelki i tubki wykorzystują zamiast tego bio-PE z trzciny cukrowej — polimer na bazie roślin, który działa identycznie jak plastik z paliw kopalnych, ale zaczyna swoje życie od pochłaniania CO² w miarę wzrostu trzciny.
Łączymy go z plastikiem pochodzącym z recyklingu pokonsumenckiego, aby utrzymać niski ślad węglowy na obu końcach: mniej nowego materiału kopalnego na wejściu, mniej plastiku na wysypiskach na wyjściu. Ta sama trwała butelka — tyle że bez petrochemii.

Myjka lufa wyhodowana, a nie odlana
Złuszczanie bez plastiku
Większość złuszczających gąbek to dziane syntetyczne włókna, które gubią mikroplastik do wody w wannie. Nasza to wysuszony, przetworzony owoc rośliny lufy — w pełni naturalny, kompostowalny i na tyle delikatny, by używać go codziennie.
Po zbiorze owoc jest suszony, skórka usuwana, a włóknisty rdzeń oczyszczany i formowany w gotowe do kąpieli myjki. Miękka faktura usuwa martwy naskórek i zapachy ciała, które wabią owady — doskonale uzupełniając resztę systemu repelentów.
Pytania o myjkę lufę lub dowolny produkt? Napisz na info@incognito.eco.
Co mówią nasi klienci
„Całkowicie naturalny, bez DEET, a w jakiś sposób skuteczniejszy niż ten chemiczny, na który kiedyś przysięgałam. Genialny.”
„Myjka lufa to cichy bohater — skóra czuje się porządnie czysta, a po tygodniu naprawdę potrzebowałam mniej sprayu.”
„Dziesięć lat wyjazdów do Tajlandii i to jedyny repelent, który naprawdę odstrasza ode mnie komary.”
„Zabrałem go na Borneo — ani jednego ukąszenia. Resztę grupy zjadano żywcem.”
„Wreszcie repelent, który działa bez gryzącego w oczy chemicznego zapachu. Nauka się broni. Rezultaty też.”
„Całkowicie naturalny, bez DEET, a w jakiś sposób skuteczniejszy niż ten chemiczny, na który kiedyś przysięgałam. Genialny.”
„Dziesięć lat wyjazdów do Tajlandii i to jedyny repelent, który naprawdę odstrasza ode mnie komary.”
Notatki z pierwszej linii ochrony przed ukąszeniami









